W związku z tym atmosfera była naprawdę bardzo rodzinna. Myślę, że „odkryliśmy” bardzo ciekawy kawałek Polski niedaleko od kilku dużych miast: Warszawy, Łodzi i Radomia. Wycieczkę nazwaliśmy „Wokół Zalewu Sulejowskiego”, ale równie dobrze można by zatytułować ją „Doliną Rzeki Pilicy”, ponieważ większość atrakcji na trasie położona jest właśnie w tym obszarze. Wycieczkę rozpoczęliśmy i zakończyliśmy w Tomaszowie Mazowieckim. Pierwszego dnia objechaliśmy dookoła zalew Sulejowski, a drugiego dnia jechaliśmy m.in. przez Lasy Spalskie i wielokrotnie przecinaliśmy Pilicę. Wycieczkę urozmaicały nam atrakcje krajoznawcze: rezerwat przyrody Niebieskie Źródła, skansen Rzeki Pilicy, bunkier w Konewce, podziemna trasa turystyczna „Groty Nagórzyckie”, ruiny zamku w Inowłodzu i kościół romański pod wezwaniem św. Idziego. Dwa z tych miejsc zasługują, moim zdaniem, na szczególną uwagę. Mam na myśli rezerwat „Niebieskie Źródła” – jedyne w tym regionie wywierzyska krasowe, z których woda wybija niczym z małych gejzerów. Barwa wody w zbiornikach przybiera różny kolor, w zależności od pogody i oświetlenia. Kościół św. Idziego jest jedną z nielicznych zachowanych w Polsce budowli w stylu romańskim. Ze wzgórza, na którym stoi roztacza się piękny widok na dolinę rzeki Pilicy. Tytułowy Zalew Sulejowski powstał w latach siedemdziesiątych XX wieku, jako zbiornik na Pilicy zaopatrujący Łódź i jej przemysł włókienniczy w wodę. Dziś pełni rolę rekreacyjną.

Zarówno w piątek, jak i w sobotę wieczorem ogrzewaliśmy się przy ognisku zajadając kiełbaski – po zmroku temperatura spadała do kilku stopni. Podczas całej wycieczki mogliśmy cieszyć się prawdziwie jesienną pogodą. Zimne wieczory a w ciągu dnia niskie, jesienne Słońce, dające miękkie światło i miło ogrzewające plecy podczas jazdy rowerem – czasem robiło się nawet gorąco :)